Sprzeczności mijającego lata i miękkie lądowanie na wolniejszej osi czasu.


W powietrzu jeszcze czuć ciepło, ale to już nie to samo gęste powietrze, które wsiąkało w skórę latem. Teraz jakby chłodniejsza, lżejsza warstwa osiada nieśmiało na odkrytych partiach skóry. Poranna mgła coraz częściej wygląda zza rogu otulając mięciutko zaspaną jeszcze rzeczywistość. Dni choć wciąż jasne, to światło jest już inne. Bardziej łagodne. Jakby szeptało do nas... usiądź, popatrz jak mijam. Uwielbiam wrześniowe promienie słońca które już nie pali a przyjemnie ogrzewa i to jak leniwie tańczy z nim babie lato.

Świat jakby odrobinę łagodnieje wracając do bardziej przewidywalnego rytmu, a my z nim. U jednych pojawia się ulga u innych tęsknota. Być może potrzebując jeszcze chwili, aby osiąść po obfitości letniego czasu i chęć by przytrzymać te dłuższe dni odrobinę dłużej. W Medycynie Chińskiej okres późnego lata jest piątą porą roku i odpowiada elementowi Ziemi. To czas trawienia, miękkiego soczystego powrotu do środka, odżywienia, stabilności. Lubię myśleć w tym czasie o trawieniu i zasileniu odrobinę szerzej: jako o czasie na przyswojenie tego, co już się wydarzyło zanim ruszymy dalej. Ale też o tym wszystkim czym karmimy nie tylko nasze ciało ale również zmysły, umysł, serce, duszę?


Czy masz czas aby w swojej zwykłej codzienności poczuć całą sobą najmniejsze zachwyty? Te które znikają w mgnieniu oka niezauważone kiedy spieszysz się z jednego zadania na drugie? Czy masz moment aby przetrawić spokojnie nie tylko posiłek - ale rozmowy, wydarzenia, decyzje, i marzenia … te które być może właśnie po cichutku się spełniają i czekają by je zauważyć?

A co jeśli równowaga nie jest miejscem, do którego mamy dotrzeć - a czułą relacją z ciągłą zmianą?

Równonoc nie zatrzymuje światła i ciemności w idealnej równowadze. Spotykają się na chwilę a potem wszystko znowu zaczyna się przesuwać. W filozofii jogi istnieje pojęcia dvandva, które oznacza pary przeciwieństw. Nasze doświadczenie nieustannie porusza się pomiędzy jednym a drugim. Nie da się zatrzymać lata. Sprawić, żeby życie składało się wyłącznie z przyjemności, sukcesu, energii, pewności i spokoju.
To nie są sprzeczności z których trzeba wybierać. Możemy nauczyć się pozostawać w przestrzeni pomiędzy nimi. Nie praktykujemy po to, żeby zawsze być w równowadze. Praktyka przypomina nam, że prawdziwe mogą być obie strony. Możemy nauczyć się mieścić w sobie więcej niż jedną prawdę naraz. Praktykujemy, żeby coraz lepiej rozpoznawać drogę powrotną do siebie i pomieścić w sobie nieustannie zmieniające się piękno i smutek zmieniającego się życia.

Możesz być zmęczona i jednocześnie wdzięczna.
Możesz potrzebować odpoczynku i mieć ochotę działać.
Możesz być łagodna i stawiać granice. Możesz tęsknić za tym, co się kończy i jednocześnie czekać na to co nadchodzi. Późne lato to moment przejścia w którym natura zwalnia, ale nie przestaje dojrzewać.
Mieści w sobie ciepło i chłód. I do tego zaprasza również nas.
Do miękkiego przesuwania się po swojej osi czasu. Stworzenia przestrzeni na wydech i objęcia tego co w nas

Co już tu jest? Do czego Ci tęskno? Co właśnie kończy się i mija?
Co sprawia radość? Jak smakuje zmienność Twojego życia?
Czy możesz zrobić na nią miejsce?


Możesz dać mi znać jak się teraz czujesz.
Mam nadzieję, że Wrzesień będzie dla Ciebie łagodny

Paula


W Pokój Spokój moim kameralnym studiu online w tym miesiącu praktykujemy te małe powroty bliżej siebie. Obejmując sprzeczności, robiąc miejsce by pomieścić i przetrawić wszystkie zmienne życia. Możesz do nas dołączyć jeśli tylko czujesz że chcesz z nami praktykować, odpoczywać i podoświadczać wolniejszego tempa.


( Do 14 Września w studiu jest dostępny warsztat z akupunkturzystką Natalią Błaszczyk, która wyjaśnia jak wspierać się w czasie późnego Lata z perspektywy Medycyny Chińskiej )